Kolejne przetwory…

 

… wczoraj mężuś zerwał połowę wiadra śliwek węgierek. Zastanawiałam się co z nich zrobić. Niestety nie chciało mi się robić kolejnych słoików z kompotem, tak więc padło na powidła śliwkowe. Tak jak większość moich przetworów, tak i powidła to mój debiut.
No i muszę powiedzieć, że jestem z siebie zadowolona :) (tutaj skromność przeze mnie przemawia hihi). Udało mi się zrobić 7 słoiczków.

A dzisiaj zostałam uszczęśliwiona przez moją sąsiadkę wiaderkiem aronii, a że mam mało soków to tym razem padło na soki. Tak więc aronia poszła do sokownika i udało mi się zrobić 10 butelek soku na zimowe dni.

Muszę przyznać, że robienie przetworów wciągnęło mnie na maksa.
Chciałabym w przyszłym roku lepiej sobie to wszystko zaplanować.

Moje przetwory:

na fotce widać jedną zawieruszoną butelkę soku z jabłek Uśmiech z językiem

BLOG02blog001blog03

Copyright © 2014 ♥ Fotograficzne chwil łapanie ♥ , Blogger